Miasta i nieba
Kamienice w Wiedniu umieją wykorzystywać energię słoneczną nie gorzej niż niektórzy polscy piosenkarze. Jeśli tylko jest ciepło i niebo nie było bardzo pochmurne, to wieczorne słońce zamienia się w opowieści ścian, klatek schodowych i drzwi. Mówią one chętnie o wszystkim, czego były świadkami: o zapachu ubrań byłych mieszkańców, o tym co jadali i o tym, o czym bali się rozmawiać. Niektóre kamienice pamiętają nawet co wyrazistszych przechodniów. Nie muszę jednak zazdrościć wiedeńczykom, bo choć warszawskie kamienice smutno milczą, to robią to równie wymownie i do tego nie tylko latem.
niedziela, 6 czerwca 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)