wtorek, 25 maja 2010

38

Niebo, piekło, to co pomiędzy

Wracał właśnie zmęczony z biegania, kiedy to winda nie zatrzymała się jak zwykle na ostatnim piętrze i pięła się wciąż wyżej i wyżej. Zdał sobie sprawę, że trafi zaraz do nieba. "Przynajmniej nie schodami", pomyślał, niespecjalnie się jednak ciesząc - jeszcze jako mały chłopiec wybrał bowiem piekło. Nie lubił ani białego, ani niebieskiego, irytowała go także nienaturalna uprzejmość aniołów, o której tyle się w końcu mówiło. Piekło wydawało mu się zawsze rozsądniejsze - i być może dlatego przechodząc przez złotą bramę, rzucił odźwiernemu pogardliwe spojrzenie.

czwartek, 20 maja 2010

37

W pokoju

i wtedy właśnie
po raz pierwszy wyłączyłem muzykę
i wysłuchałem, co ma mi do powiedzenia mój pokój

pierwsze odezwały się ściany
w zimne mruczenie wprawione
głośnym jak na tę porę telewizorem sąsiada

z dużą lekkością zaś
spadła gdzieś kropla wody
skąd jesteś? dokąd idziesz?
ale było już za późno

także może z Chin
a może tylko z Alp
może do Australii
a może na drugą stronę, prosto po upadku z dużej wysokości
nie wiem

po chwili jakoś tak nudno się zrobiło
nic się nie rusza
i nic nie kieruje do mnie swoich myśli

już miałem "play" znowu nacisnąć
kiedy to przypadkiem na siebie spojrzałem
o, a co to
ciekawe

mój pokój dał mi dziś dużo do zrozumienia

czwartek, 6 maja 2010

35

ciocia tradycyjnie podchodzi optymistycznie

nie pasują do siebie

niestety

szkoda

takie życie

tak bywa

no cóż

trudno

dadzą sobie radę

muszą

kolejny raz

będzie dobrze

wszystko będzie inaczej

zmieni się

ułoży

i już tak zostanie