czwartek, 11 listopada 2010

46

do poduszki

nie jeden chciałby mieć życie tak malownicze jak ty
widziałaś z bliska jak bramki na wielkich stadionach strzelałem
słuchałaś wspaniałych koncertów, ktore grałem
dla oczarowanej publiczności

byłaś jedynym świadkiem wielu istotnych scen
które wydarzyły się bezbłędnie
nosiłaś wiele różnych imion i zapachów
ale zawsze otulał cię uścisk mocny i szczery

i teraz mówisz mi, że nie możesz już więcej
że te kolory i smaki nie są warte męki
towarzyszenia mi w noce nieprzyjazne

noce nieprzyjazne niby mijają
ale za każdym razem jest mnie po nich nieco mniej
nie ucieknę od tego ja
ale także i ty od tego nie uciekniesz

dzięki temu wiemy kim jesteśmy
nie odejdziesz
nie odchodź