do poduszki
nie jeden chciałby mieć życie tak malownicze jak ty
widziałaś z bliska jak bramki na wielkich stadionach strzelałem
słuchałaś wspaniałych koncertów, ktore grałem
dla oczarowanej publiczności
byłaś jedynym świadkiem wielu istotnych scen
które wydarzyły się bezbłędnie
nosiłaś wiele różnych imion i zapachów
ale zawsze otulał cię uścisk mocny i szczery
i teraz mówisz mi, że nie możesz już więcej
że te kolory i smaki nie są warte męki
towarzyszenia mi w noce nieprzyjazne
noce nieprzyjazne niby mijają
ale za każdym razem jest mnie po nich nieco mniej
nie ucieknę od tego ja
ale także i ty od tego nie uciekniesz
dzięki temu wiemy kim jesteśmy
nie odejdziesz
nie odchodź
czwartek, 11 listopada 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)