czwartek, 30 czerwca 2011

51

- dobry pies, dobry...
- jak to dobry? skąd wiesz, że dobry?
- nie no dobry, zobacz tylko...(głaszcze)
- tak, to ty taki znawca jesteś psich charakterów, że juz wiesz, że dobry? po czterech sekundach i liźnięciu w but? ty to tani jesteś
- daj spokój stary, no tak się mówi tylko...
- tak się mówi? czy jak dziewczynie mówisz "kocham cię" to też dlatego, że "tak się mówi"? ten pies cie powinien teraz ugryźć: "bo tak się mówi". kurwa sprowadziłeś go statystycznego, niczym się nie wyrózniającego psa, którego jedynym celem istnienia jest to, by człowiek mógł się dobrze poczuć mówiąc do niego "dobry pies". ja mojemu psu wyznałem, że jest dobry, dopiero po dwóch latach - i żebyś widział, jak mnie od tamtej pory szanuje, gdy zrozumiał, że to co do niego mówię, mówię szczerze

50

- mój dziadek lubił zaczynać sobotę od przeglądu gazety. moment ten ostrzegawczo sygnalizowała zazwyczaj całej rodzinie mama, za każdym razem w inny sposób - le i tak wszyscy wiedzieli, co się szykuje. przegląd pozornie zaczynał się od wiadomości sportowych, ale całą rodzina wiedziała, że to tylko pozory i rozgrzewka przed dodatkiem lokalnym i jego rubryką "witamy na świecie", ze zdjęciami nowonarodzonych obywateli miasta. zdjęcia na początku interesowały dziadka najmniej - o wiele bardziej ciekawe były dla niego podpisy. Nie rozchodziło mu się wcale o imiona - czy moda na Amelie i Julie już minęła? O nie, cóż to za bezsensowna wiedza w obliczu zagrożenia, z którego mało kto zdaje sobie sprawę. Mojego dziadka interesowały nazwiska: Aleks Deo? Janet Robson? Anna Pakhaverri? Z każdym obcojęzycznym słowem mina dziadka poważniała, i szanse na dobry, rodzinny i spokojny weekend, malały. "Zaleją nas, już nas zalewają!", burczał dziadek najcześciej już przy drugim nazwisku, które nie kończyło się na -ski lub -icz. Zdarzało się, że na trzech stronach nie było ani jednego dziecka obcokrajowców - ale była to tylko pozornie dobra wiadomość. Z dziadkiem bowiem "nie takie numery" - węsząc spisek zaczynał analizować zdjęcia pod kątem kolorów twarzy i kształtów oczu. Co prawda co drugi śpiący niemowlak wygląda jakby miał skośne oczy i to normalne nawet na Białorusi, ale dziadek uciszał takie komentarze stanowczym - "tym gorzej dla nich!". Zmienili nazwiska i nawet polskie imiona nadają, ale mnie nie nabiorą! Sprzedane, wszystko sprzedane! Najlepiej od razu stańmy się prowincją Wietnamu!" wrzeszczał dziadek, który zresztą w życiu by się nie przyznał do rasizmu - "ja nic przeciwko nie mam, tylko niech mi się nie pokazują na oczy!".

49

-chciałbym stary mieć tak wielkiego psa, żeby gdy robi kupę, wyglądał z daleka jak człowiek.

48

- wyglądała na kiczowato dobrą. sztywnie wyprostowana, uczesana i ubrana zbyt starannie i do tego niemodnie. czytała książkę ale nie była ona zagrożeniem dla granic jej chyba niewielkiego świata. była prawie na pewno lepszą osobą niż ja, ale jej dobro się marnowało przez jej zachowawczość, nie wkraczała z nim na nieznane tereny. może dzięki temu nie przegrywała.

sobota, 29 stycznia 2011

47

ej ty

weźmy się wreszcie pokochajmy
rób mi wyrzuty o niezałatwione sprawunki
i niech nasze dzieci za krótko sypiają
i niech słuchają okropnej muzyki
smućmy się po tym jak wyjdą z domu
narzekajmy, że nie dzwonią

a potem schrońmy się
w pyle gwiezdnym
i tam długo odpoczywajmy

czwartek, 11 listopada 2010

46

do poduszki

nie jeden chciałby mieć życie tak malownicze jak ty
widziałaś z bliska jak bramki na wielkich stadionach strzelałem
słuchałaś wspaniałych koncertów, ktore grałem
dla oczarowanej publiczności

byłaś jedynym świadkiem wielu istotnych scen
które wydarzyły się bezbłędnie
nosiłaś wiele różnych imion i zapachów
ale zawsze otulał cię uścisk mocny i szczery

i teraz mówisz mi, że nie możesz już więcej
że te kolory i smaki nie są warte męki
towarzyszenia mi w noce nieprzyjazne

noce nieprzyjazne niby mijają
ale za każdym razem jest mnie po nich nieco mniej
nie ucieknę od tego ja
ale także i ty od tego nie uciekniesz

dzięki temu wiemy kim jesteśmy
nie odejdziesz
nie odchodź

piątek, 22 października 2010

45

bez imienia

kilka twoich piegów spadło mi na buty
wcale nie chcę ich oddawać
przyszedłem bo właśnie jakoś mi było z nimi nieobco
trzeba to zbadać

być może w ruch poszedł pewien mechanizm który mam na myśli
a być może wcale nie
ale przyjrzyjmy się

piątek, 24 września 2010

44

stary zegar

stary zegar nie zaczeka na ciebie
nie zaglądaj za szybkę
nie wtykaj paluszka
on i tak pobiegnie gdzie chce

może i chętnie by przystanął
ale nie, nie sprzeniewierzy się
z własnej woli zatrzyma się dopiero w chwili swojej własnej śmierci

nad śmiercią moją czy twoją
raczej nie będzie miał okazji się pochylić
obowiązki wesołe i niewesołe zbytnio go pochłaniają

ding-dong
wybiła szesnasta i czas na podwieczorek

poniedziałek, 6 września 2010

43

dziękuję

dzwoni ktoś do mnie
okazało się, że mój numer został wylosowany!

w nagrodę za wygranie
mogę sobie zamówić dzisiejszy sen

inny by się zastanawiał, ale ja - skądże!

to poproszę o dziewczynie
i tu pewien problem, bo nie wiem jak wygląda

ale to nic
ważne by wszystko robiła w odpowiedni sposób

no wie pan - tak, jak należy
i tak, jak nikt nigdy dotąd

nie no ja nie wiem jak to jest
pan ją znajdzie i ona panu wyjaśni

gdzie jej szukać?
tam, gdzie mnie nie ma -
póki co

wtorek, 31 sierpnia 2010

42

brudne sny

pory snu nie powinno wyznaczać zmęczenie
ani grafik kolejnego dnia

powinniśmy zasypiać wtedy, kiedy jesteśmy pewni
czujesz to, nagle na ulicy, przez chwilę
ale hop - zanim ona minie, już zasnąłeś
i śpisz godnie

tymczasem tak jak teraz to ja nie bardzo
niepewność chce mi zabrać sen
walczę o niego, ale nawet gdy w końcu wygram,
to rano wstanę pokonany

i obłocony