stary zegar
stary zegar nie zaczeka na ciebie
nie zaglądaj za szybkę
nie wtykaj paluszka
on i tak pobiegnie gdzie chce
może i chętnie by przystanął
ale nie, nie sprzeniewierzy się
z własnej woli zatrzyma się dopiero w chwili swojej własnej śmierci
nad śmiercią moją czy twoją
raczej nie będzie miał okazji się pochylić
obowiązki wesołe i niewesołe zbytnio go pochłaniają
ding-dong
wybiła szesnasta i czas na podwieczorek
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz