w ławce
usiadłem z tyłu ale nic ciekawego się nie działo, za duży tłok i wszyscy czytali swoje ruchy z kartek. zresztą gdybym miał lepszy dzień w pracy to inaczej by to wyglądało. nie poddaję się jednak i w obliczu zbliżającego się wykładu wybieram kilka osób, które będę obserwował - kryteria doboru zostają moja tajemnicą. profesor zaczyna mówić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz