trudne dobranoc
zasypiać samemu jeszcze da się
gdy w dzieciństwie z technikami efektywnego marzenia
starannie się obeznało
ale co wtedy, gdy głowa w lataniu wyćwiczona
nie chce rano wejść pod prysznic?
głupkowato na słupy wpadam
i zachodzi konieczność zasypiania inaczej -
tak po prostu
o Boże, w życiu!
o Boże, daj mi trochę odpocząć
piątek, 19 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
swoją drogą ja też
OdpowiedzUsuń