W pokoju
i wtedy właśnie
po raz pierwszy wyłączyłem muzykę
i wysłuchałem, co ma mi do powiedzenia mój pokój
pierwsze odezwały się ściany
w zimne mruczenie wprawione
głośnym jak na tę porę telewizorem sąsiada
z dużą lekkością zaś
spadła gdzieś kropla wody
skąd jesteś? dokąd idziesz?
ale było już za późno
także może z Chin
a może tylko z Alp
może do Australii
a może na drugą stronę, prosto po upadku z dużej wysokości
nie wiem
po chwili jakoś tak nudno się zrobiło
nic się nie rusza
i nic nie kieruje do mnie swoich myśli
już miałem "play" znowu nacisnąć
kiedy to przypadkiem na siebie spojrzałem
o, a co to
ciekawe
mój pokój dał mi dziś dużo do zrozumienia
czwartek, 20 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz