- dobry pies, dobry...
- jak to dobry? skąd wiesz, że dobry?
- nie no dobry, zobacz tylko...(głaszcze)
- tak, to ty taki znawca jesteś psich charakterów, że juz wiesz, że dobry? po czterech sekundach i liźnięciu w but? ty to tani jesteś
- daj spokój stary, no tak się mówi tylko...
- tak się mówi? czy jak dziewczynie mówisz "kocham cię" to też dlatego, że "tak się mówi"? ten pies cie powinien teraz ugryźć: "bo tak się mówi". kurwa sprowadziłeś go statystycznego, niczym się nie wyrózniającego psa, którego jedynym celem istnienia jest to, by człowiek mógł się dobrze poczuć mówiąc do niego "dobry pies". ja mojemu psu wyznałem, że jest dobry, dopiero po dwóch latach - i żebyś widział, jak mnie od tamtej pory szanuje, gdy zrozumiał, że to co do niego mówię, mówię szczerze
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz