poniedziałek, 4 stycznia 2010

18

na ławce, uważnie

to na tę ławkę szliśmy kiedys płakać
ostatni raz wspólnie

ławki tej nie mam już pod ręką, wyjechałem
ale to nic, są inne

nieskończona ilość
czynnych siedem dni w tygodniu, dwadzieścia cztery godziny na dobę
gotowych także w każde święta
by pełnić swoją nieoficjalną rolę

trudno powiedzieć, czy ją lubią
czasem skrzypią jednak na ludzi
którym rzadko starcza odwagi
by korzystać z nich w pełni

należy ten brak zrozumienia ławkom wybaczyć
bo nie dość, że nigdy nie śpią
to jeszcze nie umieją śnić
i stąd to nieporozumienie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz