na ławce, uważnie
to na tę ławkę szliśmy kiedys płakać
ostatni raz wspólnie
ławki tej nie mam już pod ręką, wyjechałem
ale to nic, są inne
nieskończona ilość
czynnych siedem dni w tygodniu, dwadzieścia cztery godziny na dobę
gotowych także w każde święta
by pełnić swoją nieoficjalną rolę
trudno powiedzieć, czy ją lubią
czasem skrzypią jednak na ludzi
którym rzadko starcza odwagi
by korzystać z nich w pełni
należy ten brak zrozumienia ławkom wybaczyć
bo nie dość, że nigdy nie śpią
to jeszcze nie umieją śnić
i stąd to nieporozumienie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz