wigilia
pokazałbym wiersz tacie
ale on machnie tylko ręką, ze względu niby na wiek
zbyt w złą stronę posunięty
pokazałbym wiersz żonie brata
ale ona wszystko co najlepsze widzi w córce swojej
dla której z jakiegoś ważnego powodu koniec świata właśnie następuje
po raz czwarty od kolacji
pokazałbym wiersz owej siostrzenicy
ale ona nie umie jeszcze czytać
ponadto chyba nie odczuwa potrzeby poezji, szczęściara
pokazałbym wiersz takiej jednej, o której zdarza mi się myśleć
ale nie ma jej tu, jak to najczęściej jest
z tymi, o których się zdarza myśleć
w końcu sam sobie wiersz pokazuję, jeszcze raz
no dobrze, więc sprawa tak wygląda
że sami zostaliśmy
a zresztą i ja chyba tam pójdę, do nich
przepraszam ale do wiersza łatwo wrócić
i można nieskończenie często
rodzina zaś nie rozumie tak jak wiersz
ale jest rzadziej
czwartek, 24 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz