mój człowiek
jeśli napiszę kiedyś książkę
to nazwę ją "mój człowiek"
choć nie wiem czy on sobie na to zasłużył
słuchanie go często sprowadza w miejsca
z których ciężko się wygrzebać samemu
mój człowiek to nie mój pies
nie podbiegnie gdy wystarczająco stanowczo zawołasz
to raczej ja podchodzę
na skinienie mojego człowieka
a to znaczy, że nie mam sił
trochę zaradzi temu książka, pomoże myśl
i tak mozolnie pracuję,
by człowiek w którym mieszkam nie robił ze mną głupstw
a tylko stawał się narzędziem
do oglądania mojego człowieka
i twojego człowieka
a jeśli spytasz się mnie kto to ten cały "mój człowiek"
- ja nie wiem
ale zamiast myśleć o moim
popatrz na swojego
piątek, 20 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz