cztery
chciałbym mieć kiedyś czwórkę dzieci
tyle właśnie
będą się kłócić średnio dwa i pół raza dziennie
każde z każdym
będą się wzajemnie obserwować
młodsze uczyć od starszych
ale i starsze młodsze będą czasem podziwiały
- może skrycie, a może otwarcie
ja, choć stanowczego tonu będę kilka razy dziennie używał
samemu również będę pilnie nauki pobierał
i choć nie każdy sprawdzian zaliczę
to starań będę dokładał wszelkich!
i nie raz smutno mi będzie
że tego ich rośnięcia wciąż i wciąż
zupełnie się nie da spowolnić
i coraz mniej ode mnie będzie zależało
i całe moje życie w końcu wyjaśnione będzie,
bez żadnych niewiadomych
poza jedną - co moje dzieci spotka?
i to mnie uratuje, jako cząstkowego uczestnika wydarzeń
których już - osobiście - nie zobaczę
ci wszyscy ludzie,
którzy czego innego szukają
że też im się chcę w ogóle wstawać rano?
"tato, a długo jeszcze będziemy jechali?"
"mamo, potrzymasz mi?"
chciałbym mieć kiedyś czwórkę dzieci
tyle właśnie
wtorek, 24 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz