o wydarzeniu które wcale nie było wydarzeniem
jadę metrem a tu murzyn siedzi
tak z zaskoczenia, wchodzę, a tam on
w czarnym płaszczu i czarnych butach
pisze coś w swoim telefonie, który o zgrozo
też czarny!
taki nagły i nietypowy natłok tego akurat koloru
nie okazał się być jednak sensacją wagonu
owszem, ktoś by pewnie chętnie samemu usiadł
ktoś inny natomiast źle patrzy na wyraźnie nową nokię
w nie swojej dłoni
i kątem oka zauważam to
i niby tylko ja z całej grupy mam ręce w kieszeniach
czyli tak, jak należy
ale i cała reszta nieświadomie przyłączyła się do tego gestu
oj dobrze się dzieje w Warszawie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz