poniedziałek, 30 listopada 2009

10

o wydarzeniu które wcale nie było wydarzeniem

jadę metrem a tu murzyn siedzi
tak z zaskoczenia, wchodzę, a tam on

w czarnym płaszczu i czarnych butach
pisze coś w swoim telefonie, który o zgrozo
też czarny!

taki nagły i nietypowy natłok tego akurat koloru
nie okazał się być jednak sensacją wagonu

owszem, ktoś by pewnie chętnie samemu usiadł
ktoś inny natomiast źle patrzy na wyraźnie nową nokię
w nie swojej dłoni
i kątem oka zauważam to

i niby tylko ja z całej grupy mam ręce w kieszeniach
czyli tak, jak należy
ale i cała reszta nieświadomie przyłączyła się do tego gestu

oj dobrze się dzieje w Warszawie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz