randki w pizzeriach
siedzę w pizzeri i pizzę jem
ciasto co prawda za słone, cena za wysoka
i nawet nie byłem głodny
ale dobrej muzyki słucham jedząc, więc nie ma problemu
sam przyszedłem
tymczasem pod oknem siedzi taka dwójka
badają się uważnie rękami
każde słowo w tej samej wciąż tonacji wyśpiewywując
ładne, ale powinni wiedzieć
że zdania wypowiedziane w takiej atmosferze
nie lubią być ostateczne
i że pokrycie przez niego zawyżonego kosztu
jej przesolonej pizzy
niekoniecznie będą wspólnie wspominać "do końca życia"
też byłem kiedyś na randce w pizzerii, to wiem
inna sprawa, że włoskie jedzenie także i dla mnie
znowuż tłem dla czynów niezbyt mądrych będzie, w końcu
teraz zaś płacę rachunek i po cenie widzę
że to jeszcze nie tym razem
środa, 16 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz