z piwem w ręku
5 godzin snu tylko
już 5 kolejnych w podróży
i dobre 10 przede mną
zmęczone i nieufne spojrzenia dookoła
tu łańcuch błyszczy
tam mięsień straszy
ktoś w oczekiwaniu na samolot wesoło piwo pociąga
i to ja jestem
jeszcze daleko od "u mnie"
ale już wsród swoich
wychowanych w podobny sposób
i nie bojących się rz, ś, ć, ż
może i nie są specjalnie przyjacielscy
ale gdzieś to mam, skoro każdy z nich wie, kto to porucznik Borewicz
i jak wygladają toalety na dworcach PKP
na bycie Polakiem nie składają się same dobre rzeczy
ale za to jest ich wiele, całe mnóstwo!
i myślę o tym teraz, na chwilę przed znalezieniem się znów
u ich źródła
niedziela, 20 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz