środa, 2 grudnia 2009

11

o myśli

szedłem sobie mroczniejącą niewyraźnie ulicą
myśląc o tym lub tamtym -
niczym nowym w każdym razie

ton myśli był raczej smutny niż wesoły
a jej treść raczej na mnie niż na innych skierowana

i wtedy właśnie zauważyłem jak płacze ktoś
rozpacza i szaleje
tak na chodniku, przy wszystkich
dziewczyna to była, wtulona w czyjś bezradny płaszcz

myśl moja natychmiast skuliła się
i zawstydzona uciekła

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz